Switch to English?
Yes
Переключитись на українську?
Так
Переключиться на русскую?
Да
Przełączyć się na polską?
Tak
Posłowie
Po 9 szybkich latach Wietnam stał się moim schronieniem, miejscem siły i miejscem startowym. To miejsce, gdzie stanąłem twarzą w twarz z samym sobą, gdzie zrozumiałem: wszystko, co mogę i chcę — zależy tylko ode mnie samego i od nikogo innego — ani od losu, ani od okoliczności, ani od tych, którzy spotykają się na mojej drodze.
Jednak ostatnie pięć lat na uniwersytecie dało mi do zrozumienia: wszystko się zastało. Życie tutaj jest dobre, ale zbyt proste, jakby krążyło w kółko. Jeszcze jeden rok — trochę więcej pieniędzy, a reszta — to samo. Poczułem, jak czas wyślizguje się przez palce, a młodszy nie staję. Z Wietnamkami było trudno: zupełnie inna kultura (lub jej brak), nie ma o czym rozmawiać ani z czego się wspólnie śmiać. Dlatego, póki mam siły, postanowiłem podbić jeszcze jeden lub kilka krajów, nauczyć się hiszpańskiego, poznać nowych ludzi i, być może, kiedyś o tym opowiedzieć.
Postanowiłem podsumować i podzielić się tymi notatkami już po tym, jak wyjechałem. Niemniej jednak, Wietnam nie zniknął z mojej głowy: wciąż myślę o przeliczaniu cen na wietnamskie dongi, czytam lokalne wiadomości i z przyzwyczajenia udzielam rad Ukraińcom na czatach.
Dziękuję temu krajowi, który mnie przyjął, otulił i dał szansę na nowe życie: niedoświadczonemu, ale pełnemu determinacji. Jestem wdzięczny ludziom, którzy we mnie uwierzyli — pracodawcom, którzy zapewne przewracali oczami na moje pragnienie sprawiedliwości, ale zgadzali się z moimi argumentami, jakie by dziwne nie były tutaj.
Właścicielce mieszkania, z którą widzieliśmy się przez osiem lat tylko raz i nie mieliśmy żadnych nieporozumień.
Ludziom, którzy stali się prawdziwymi przyjaciółmi i z którymi spotykamy się w każdym zakątku świata.
Ludziom, którzy okazali się dupkami i przynieśli stresy oraz ból, ale z nimi i doświadczenie w moje zbyt proste życie.
Wierzę, że cząstka tego kraju na zawsze pozostanie we mnie. Niech to będzie ciepły wiatr na twarzy; zwinność, z jaką sprzedawcy pakują zupę na wynos; zapach ziół, które kruszy się w pho; sen w południe; dźwięki karaoke, do którego nie trzeba być uzdolnionym śpiewakiem; dźwięk badmintona o 4:30 rano; pustka plaży o 9:00; gotowość do wypicia z tobą od każdego gościa kawiarni; gotowość do pomocy i zrozumienia twojej trudnej sytuacji; i słońce, które nigdy nie przestaje świecić nad Sajgonem.
Szczegóły pracy
Dodana 11 maja
108 wyświetleń

1 polubienie
Freelancer
Natalya Nazarova
Ukraina Odessa  404  0

Gotowy do podjęcia pracy Gotowy do podjęcia pracy
Zakończono 411 Sejfów
W serwisie 9 lat