Multek
Kiedy mój maluszek był zupełnie mały, przypadkowo natknęłam się na ukraińskie kołysanki Oły Borodkinej. To było prawdziwe odkrycie – delikatne, ciepłe, pełne przytulności. Najulubieńszą stała się kołysanka o barankach i wiewiórkach. Zasypialiśmy przy niej wieczór po wieczorze, a mi się wydawało, że maluje przed oczami całe historie.
Od dawna chciałam spróbować zrobić bajkę w formie animacji. I oto ta ulubiona kołysanka stała się podstawą mojej animacji. Powstała historia, która dla mnie jest pełna szczególnego ciepła i wspomnień.
Dziękuję, @OlaBorodkina, za tę wspaniałą piosenkę, która ożyła w nowym formacie!
Od dawna chciałam spróbować zrobić bajkę w formie animacji. I oto ta ulubiona kołysanka stała się podstawą mojej animacji. Powstała historia, która dla mnie jest pełna szczególnego ciepła i wspomnień.
Dziękuję, @OlaBorodkina, za tę wspaniałą piosenkę, która ożyła w nowym formacie!