Wrażenie
I wątpliwość rozwija swoje paralele,
I smutek zostawi kroplę na policzku,
I gniew te sieci niedalekie,
Rozpalą płomień w ognistej dłoni,
Ryzyko to jak podwodny okręt,
To tonie, to znów wypływa,
A ciemność, którą wieczór pełen,
To to jest siwa-siwa przeszłość,
A intuicja, to dziwne uczucie,
Jeszcze nikt od niego nie znalazł klucza,
Ale jak działa to przeczucie,
Gdzie iść, a gdzie czekać na miecz?
I z rozpaczy znów ulewa leje,
I w kałużach nadzieję gdzieś chowa,
W błoto robiąc tę małą, wiejską ścieżkę,
Którą dziecko już zapomniało
I smutek zostawi kroplę na policzku,
I gniew te sieci niedalekie,
Rozpalą płomień w ognistej dłoni,
Ryzyko to jak podwodny okręt,
To tonie, to znów wypływa,
A ciemność, którą wieczór pełen,
To to jest siwa-siwa przeszłość,
A intuicja, to dziwne uczucie,
Jeszcze nikt od niego nie znalazł klucza,
Ale jak działa to przeczucie,
Gdzie iść, a gdzie czekać na miecz?
I z rozpaczy znów ulewa leje,
I w kałużach nadzieję gdzieś chowa,
W błoto robiąc tę małą, wiejską ścieżkę,
Którą dziecko już zapomniało