Praca przebiegała dość ciężko, ponieważ zleceniodawca rzadko się kontaktował. Dwa dni omawialiśmy zadanie, baner potrzebny był na czwartek, zdjęcie na piątek, zdążylibyśmy, ale odpowiedzi zleceniodawcy się opóźniły, i dopiero w piątek w południe zarezerwowaliśmy środki. Do wieczora piątku zdjęcia były gotowe, ale zleceniodawca nie kontaktował się w piątek, sobotę, niedzielę, a baner, który był potrzebny na czwartek, został omówiony dopiero w poniedziałek. We wtorek zleceniodawca skontaktował się, dał poprawki i znowu zniknął na dobę. Chociaż zamówienie było pilne. I tak wyszło, że projekt, który miał być zamknięty w ciągu 2 dni, zamknął się po tygodniu.
Co do postawienia zadań i komunikacji, nie ma pytań, ale taki rzadki kontakt znacznie utrudniał pracę.