Klient jest niewystarczający, okresowo podczas komunikacji rozpada się na hamę. Rozwinięty projekt strony głównej początkowo podobał się, układano, zatwierdzono. A kiedy zaczęła się praca już nad projektem innych stron zaczęły się nieporozumiałe roszczenia, dzikie przyczepy, próby wątpić w zdrowie umysłowe wykonawcy zamówienia, lub po prostu złamane na smutne próby trollingu. Klient nie ma punktualizmu, nie ma wyraźnie opracowanego TZ, takie uczucie, że sam nie wie, czego chce. Dla zainteresowanych - przykłady kontaktów z danym "odpowiednim" klientem w Skype są dostępne, gotowe do przedstawienia wszystkim, którzy wątpią w moje słowa.