Nie mogę jednoznacznie powiedzieć - polecam lub nie zamówienia innym projektantom
Po przeczytaniu mojej recenzji, niech każdy sam wybiera.Niestety, po raz drugi z Andrzejem nie udało się.Wygląda na to, że jest to oczywiste, ale okazało się, że jest to kamień podwodny.W procesie pracy już trzeba myśleć nie o tym, jak zrobić piękny i pisemny design, ale tylko o tym, aby zrozumieć - a co chce zamawiający?Na przykład, po kilku dniach ciszy ze strony zamawiającego po otrzymaniu pierwszych opcji można uzyskać inny tekst i dowiedzieć się, że zamawiający chce, aby były jeszcze ikony (na zakończenie pracy - zrobione 18 ikon), chociaż w TZ o tym nie ma słowa.Zamówca pozostawia komentarze do pracy: „Coś nie wychodzi” (z punktu widzenia projektowania), „...nowy taki obraz” (z punktu widzenia zdjęć wybranych przez mnie), ale jednocześnie odmawia wyjaśniania czegoś.Na przykład, na pytanie: Co nie tak z zdjęciami? - otrzymała odpowiedź, że "mądrze po prostu przyrządzić to, co się nie podobało... i nie rozmuzywać..".Konstrukcyjny dialog, niestety, budować nie wyszło... W procesie pracy zaczyna się poczuć, że klient po prostu nie wie, czego chce...
Wreszcie, domowili się bukletów, torturując się nawzajem.