Chciało się jak najlepiej. Na początku nie zrozumieliśmy się nawzajem, potem jakby zrozumieliśmy. Zleceniodawca bardzo dziwnie się zachowywał, to pisał "ładnie", to pisał "źle". Chciałem zrobić jak najlepiej, a on mówi "dość". Nie zrozumiałem, dlaczego dość: czy to tak "ładnie", czy to tak "źle". Chwała Bogu, otrzymałem zapłatę. A on mówi, "nie podobało się". A ja kontynuowałem pracę. A on mówi, "dość, projekt już zamknięty". Coś bardzo dziwnie się zachowywał zleceniodawca.