Bardzo ciekawy przypadek. Na początku wszystko było dobrze i zrozumiale. Potem zamawiający zaczął prosić o zrobienie czegoś, czego nie było w TZ. Zrobiłbym to i tak, ale zaczął grozić złymi opiniami, jeśli tego nie zrobię. Smutne, że ludzie tylko przez groźby komunikują się. A to jeszcze nie bezpośredni zamawiający, a zwykły pośrednik. Jak agent nieruchomości. Spędziłem bardzo dużo czasu na tym projekcie i dlatego ta płatność, która na początku była, jest bardzo mała w porównaniu do czasu, który poświęciłem na ten projekt. Nie polecam. Ale dziękuję, że przynajmniej projekt został zamknięty, a nie zaczęto znowu grozić)