Były pewne problemy z tym zamówieniem.
Przede wszystkim, oczywiście, osobistego charakteru, niestety.
Po drugie — ze strony zamawiającego.
Zaczynając od nieprecyzyjnego TŻ, kończąc na tym, że zamawiający zapomniał wspomnieć w opinii, że otrzymał kod prototypu, a nie mógł go obejrzeć z powodu ograniczeń platformy, czasu na zakup hostingu, braku potrzebnych kluczy, a opcja uruchomienia lokalnie nawet nie była rozważana. W tym samym czasie, projekty zewnętrzne były realizowane podczas oczekiwania na sprawdzenie, które nie było 10 sztuk w ciągu 46 dni, a 5 w pół roku.
Czy warto pracować z zamawiającym? Prawdopodobnie tak, ale wszystkie warunki należy ustalać z wyprzedzeniem, wszystkie niezbędne serwisy, subskrypcje i dane otrzymywać na samym początku pracy.