Na początku współpraca była w porządku, zleceniodawca był w kontakcie. Ponieważ projekt był pilny, wykonałam pracę w ciągu 2 dni (uzgodniony termin wynosił 4), w tym poprawki. Zleceniodawca otrzymał plik wyjściowy. Po kilku dniach zleceniodawca pisze, że ma problemy z układem i treścią i że to moja wina, chociaż układem zajmował się inny specjalista. Z tym problemem się uporaliśmy, ale zleceniodawca nie zamknął projektu, mimo że nie dawał dalszych poprawek ani komentarzy. Projekt zamknął po moim odwołaniu do arbitrażu.