Switch to English?
Yes
Переключитись на українську?
Так
Переключиться на русскую?
Да
Przełączyć się na polską?
Tak

Stanislav Sklyar

Zaproponuj Stanislav pracę nad swoim kolejnym zleceniem.

Ukraina Chersoń, Ukraina
11 miesięcy 28 dni temu
Gotowy do podjęcia pracy gotowy do podjęcia pracy
wiek 36 lat
w Serwisie 1 rok

Ranking

Zakończonych zleceń
Brak danych
Średnia ocena
Brak danych
Ranking
86
Pisanie artykułów 2
Copywriting 1

Poziom znajomości języków obcych

Русский Русский: native
Українська Українська: zaawansowany

Umiejętności i kwalifikacje

Portfolio


  • Trio z Liverpoolu z lat 2000: Gerrard, Alonso i Mascherano

    Pisanie artykułów
    #artykuł o sporcie
    Od czasów Jürgena Kloppa aż do dziś w drużynie byli wspaniali pomocnicy. Przypominają się związki Henderson — Wijnaldum — Milner, lub kiedy ktoś z nich dzielił miejsce z Fabinho lub Tiaogo. I teraz u Arne Slota też są świetni pomocnicy — Gavenberkh, McAllister i Soboslay, których w razie potrzeby mogą zastąpić Endo, Johnson lub Elliot.

    Ale chcę zagłębić się głębiej — w epokę Rafaela Beníteza, w lata 2000, kiedy środek pola „Liverpoolu” cementowali Javier Mascherano, Xabi Alonso i Steven Gerrard.

    Wszyscy trzej już dawno zakończyli kariery i przeszli na ścieżkę trenerską. Gerrard z „Rangers” wygrał pierwszy od 10 lat tytuł mistrza Szkocji, „Bayer” pod kierownictwem Alonso po raz pierwszy w historii został mistrzem Niemiec i przy okazji zdobył puchar kraju, a Mascherano, wcześniej trenujący młodzieżowe reprezentacje Argentyny, niedawno objął klub Messiego i Suáreza — „Inter Miami”.

    Trenowanie — to oczywiście świetnie. Ale jakim było to trio na boisku?

    Grali razem około dwóch lat. W 2004 roku ówczesny menedżer „Czerwonych” chciał wzmocnić środek pola wysokiej jakości rozgrywającym. „Ale przecież był Stevie”, — powiecie słusznie, i będziecie mieli rację. Jednak na Alonso u Beníteza mieli swoje plany.

    Rafael osobiście nalegał na transfer Xabiego z „Real Sociedad”. Wtedy ich imiennik z Madrytu przegrał walkę o utalentowanego pomocnika „Liverpoolu”. Florentino Pérez później przyznał, że stracić Alonso było ogromnym błędem. „Białe” wróciły po Xabiego po pięciu latach — ale to już inna historia. Angielski klub zapłacił około dziesięciu i pół miliona funtów za zawodnika. Teraz to brzmi śmiesznie, biorąc pod uwagę poziom Alonso i współczesne ceny transferów.

    Gerrard i Alonso w jednej drużynie — marzenie każdego trenera. Obaj z doskonałym podaniem i wizją pola. Ale w czym jest ich różnica? Dlaczego Benítez tak nalegał na Alonso?
    Steven był mistrzem dalekich strzałów, ryzykownych i zaostrzających podania, przesuwania piłki do przodu, podczas gdy Alonso grał rolę dyrygenta — przyjmował piłkę, podnosił głowę i uruchamiał precyzyjne diagonalne podania na 60 metrów do nóg partnerów.

    W tym czasie Mascherano jeszcze nie przeprowadził się do Europy. Grał dla rodzinnego „River Plate” i był uważany za jednego z najlepszych defensywnych pomocników Ameryki Południowej. Kiedy Gerrard i Alonso brali dla swojego klubu piąty trofeum Ligi Mistrzów, Mascherano dopiero przechodził do brazylijskiego „Corinthians”.

    A tak przy okazji, nie wiem, czy wiecie, czy nie, ten fakt nie jest szczególnie związany z dzisiejszym artykułem, ale trudno go nie wspomnieć — Mascherano zadebiutował w reprezentacji Argentyny, jeszcze zanim zagrał pierwszy mecz w swoim klubie. Niesamowite!

    W 2006 roku wybrał się na podbój Starego Kontynentu — do „West Ham”. Jednak tam sprawy się nie układały: trudności prawne, nieudane dopasowanie do stylu drużyny, słaba znajomość angielskiego — wszystko to ograniczyło jego czas gry do 5 meczów w pół roku.

    W Liverpoolu w tym czasie nadal układali puzzle — Benítez widział w Mascherano brakujący element. Potrzebował czystego rozbójnika, „psa łańcuchowego”, jeśli chcecie, który da wolność Alonso i pozwoli Gerrardowi wspinać się wyżej w ataku. Ostatecznie Mascherano został „Czerwonym”, i długo wyczekiwany trójkąt Gerrard — Alonso — Mascherano w końcu się ułożył.