Switch to English?
Yes
Переключитись на українську?
Так
Переключиться на русскую?
Да
Przełączyć się na polską?
Tak

Andriana Kabatsii

Zaproponuj Andriana pracę nad swoim kolejnym zleceniem.

Ukraina Mukaczewo, Ukraina
1 miesiąc 19 dni temu
Gotowy do podjęcia pracy gotowy do podjęcia pracy
w Serwisie 4 miesiące 6 dni

Ranking

Zakończonych zleceń
Brak danych
Średnia ocena
Brak danych
Ranking
163
Wiersze, piosenki, proza
Pisanie artykułów

Umiejętności i kwalifikacje

Portfolio


  • 4 PLN

    Piosenka

    Wiersze, piosenki, proza
    Dzikie dzikie dzikie zwierzę
    Ukrywa się tam, gdzie nikt nie zna
    Gdzie nikt nie widzi jego zębów
    Gdzie nikt nie usłyszy jego wycia

    Cicha cicha cicha chód
    Taka niepozorna z daleka ona
    A z bliska nie widać jego zbliżenia

    Rozrywa serce na strzępy
    Dusza płacze od tej struny
    Którą zwierzę chwyta kościstą ręką

    A nazywa się on samotnością
    Krzyczy w ciemności, słowa płyną potokiem
    Nie daje ten krzyk miejsca żadnemu promieniowi
    Ani ciepłemu, ani jasnemu kolorowi
    Tylko ciemność i ciche wycie
  • 6 PLN

    Romantyczne wyznanie miłości

    Wiersze, piosenki, proza
    Twoja miłość - moje skrzydła
    W niebie marzeń i nadziei
    Twoje słowa - moje żagle
    W morzu życia i wahań
    Ty jesteś moim powietrzem, którym napełniam płuca
    Ty jesteś moją żądzą i pasją, które pulsują w żyłach
    Ty jesteś kołem ratunkowym, które nie pozwoli mi utonąć
    Wśród smutku, w którym można się po prostu udusić
    Kiedyś serce powiedziało mi, żebym się opamiętał
    I z tobą wargami się zderzył
    Aby zawsze żyć w miłości
    Więc chodźmy razem szyć płótno przyszłości
  • 4 PLN

    Wiersz

    Wiersze, piosenki, proza
    Jej słodkie usta, czarujący wzrok
    Postawa jak u łabędzia była
    Słowa mogły zmienić twój światopogląd
    A oczy niebieskie, czyste jak rosa

    I ta panna, nie bojąc się nocy
    Do niego na spotkanie w paradzie szła
    Najlepszym Dniem w roku
    Jej pojawienie się w jego życiu stało

    Lecz uczucia ani kropli w twardym sercu
    Kamienna dama swoich nie niosła
    I łzy toczyły się po uroczej twarzy
    Lecz od razu zmywała je woda obfita

    W myślach ta dziewczyna miała tylko bogactwa
    Tylko jego rzeczy z zamorskich brzegów
    Banknoty i żelazne karety
    Na których on ją woził

    I w dniu tym założyła białą suknię
    Welon smutne oblicze zakrywał
    Goście przyjeżdżali, już nie było odwrotu
    I tylko ona ponuro wszystkich witała

    Lecz jaki rozpacz, jaki szok ją spotkał
    Gdy do siebie po winie przyszła
    Już siedząc z związanymi rękami
    W jego piwnicy, do której kiedyś sama weszła