Switch to English?
Yes
Переключитись на українську?
Так
Переключиться на русскую?
Да
Przełączyć się na polską?
Tak

Olga M.

Zaproponuj Olga pracę nad swoim kolejnym zleceniem.

Niemcy Niemcy
11 miesięcy 22 dni temu
Gotowy do podjęcia pracy gotowy do podjęcia pracy
w Serwisie 11 miesięcy 23 dni

    Ranking

    Zakończonych zleceń
    Brak danych
    Średnia ocena
    Brak danych
    Ranking
    73
    Copywriting
    Pisanie artykułów

    Poziom znajomości języków obcych

    Русский Русский: native
    Deutsch Deutsch: średniozaawansowany

    Umiejętności i kwalifikacje

    Grafiki, audio i wideo

    Tłumaczenia

    Portfolio


    • 42 PLN

      < Trzy powody, aby przeprowadzić się nad morze >

      Copywriting
      Pierwszy i główny powód — to nieskończone wakacje. Mieszkając w miastach, gdzie nie ma morza, pracujemy przez cały rok, aby wyjechać na kilka tygodni na wakacje. Wydajemy dużo sił i energii, aby poczuć odrobinę morskiego powietrza, jednocześnie płacąc znaczne sumy za loty i hotele.
      Drugi powód — to spokój i harmonia. Blisko morza zawsze czujesz się zrelaksowany, jakby cały zgiełk został za tobą.
      Trzeci powód — to zdrowie. Powietrze, klimat morski, kąpiele, spacer po brzegu — wszystko to przynosi radość duszy i ciału.
      Podsumowując: mieszkając nad morzem, nie musisz się zastanawiać, gdzie i kiedy odpocząć. To oszczędność, zdrowie i możliwość łączenia pracy z relaksem.
    • 64 PLN

      Copywriting
      Przez wiele lat żyjąc w pośpiechu i troskach, zapomniałam o sobie i swojej duszy. Pracując ciężko i oddając się innym, stopniowo popadłam w depresję. Moje zdrowie się osłabiło i zwróciłam się do psychologa. Ale sześć lat walki nic nie zmieniło — ani konsultacje, ani antydepresanty nie pomogły. Świat wydawał się szary, nic nie cieszyło. Schudłam, przestałam spać, a patrząc w oczy nadchodzącej śmierci, zrozumiałam: muszę ratować siebie samą.
      Zaczęłam czytać książki o psychologii, oglądać filmy o tym, jak pokochać siebie. I tak znalazłam swój antydepresant — podróże.
      Brałam plecak i jechałam na łono natury. Rzeki, jeziora, góry, morze, małe wioski bez zgiełku — wszystko to przywracało mi smak życia. Natura napełniała mnie spokojem, ciszą, uczuciem przytulności. Nabierałam sił, by potem znów pracować. Żyłam myślami o kolejnej podróży — i to dawało mi radość. Zyskałam cel. Cel — żyć. Aby zobaczyć świat i poczuć jego piękno.
      Nawet metropolie przestały mnie przerażać — jechałam tam z ciekawością, aby zobaczyć historię, architekturę, poczuć rytm życia w innych miejscach. Zaczęłam czytać książki, dowiadywać się, jak i przez kogo zbudowane są budynki. Przypomniałam sobie, co znaczy interesować się. I odzyskałam siebie.
      Teraz, gdy już nasyciłam się wrażeniami i zrozumiałam, czego chcę, — jasno wiem: chcę żyć blisko morza. Otoczona naturą. W ciszy, gdzie oddycha dusza.
      Świat jest piękny, jeśli patrzeć na niego oczami swojej duszy.