Uwielbiam, że człowiek nie zaczyna się od "Oj, to jest tak trudne lub niemożliwe lub wszystko zależy od...", ale słucha zadania, patrzy na to, z czym pracować i mówi, co z tego może i ile to będzie kosztować, w jakim terminie jest gotów to zrealizować. To znaczy. Pojawia się konkretność.
Niektóre punkty wskazują na siebie, bardzo poprawnie, nie nacisku i, co przyjemne, nie bardzo krytykuje swoich kolegów, którzy pracowali z witryną przed nim, co jest szacunkiem 🙂