Jeszcze bardziej interesujące:
Dziewczyna zatrzymała terminy 4 razy! Alena musiała napisać 3 artykuły, a napisała 1 w niepełnym artykule. I po tym po prostu postanowiła spadnąć na mnie w arbitrażu, żądając płatności za niewykonany artykuł. Przyczyna dla arbitrażu wskazuje: "Nie rozumiałem, co robić", podczas gdy nie zadała żadnego wyjaśniającego pytania klientowi. Oprócz tego, że z mojej strony, oprócz TZ, przedstawiono widoczne przykłady.
Również nie umiała pracować z kluczami, skłaniała je i przekazywała tak, jak chciała.