Ostateczna edycja rozdziałów i – moje podziękowanie. Kiedy redaktor nie boi się być niewygodny, przedstawiać argumenty, proponować, nie zgadzać się ze wszystkim – to najwyższy poziom pracy z autorem. Władimir jest właśnie takim autorem. Wszystkie tematy przeszły aktywną dyskusję. Tak, nie było łatwo, ale za to interesująco było kopać informacje w różnych kierunkach. Włożony zasób dał świetny rezultat.