Ciężko jest ocenić, bo dla mnie było to pierwsze doświadczenie. Na Instagramie, w tym także.
Wszystko, co było wymagane, zostało spełnione. Zostały utworzone publikacje, ludzie podpisywali.
Subiektywnie, nie wystarczyło „gorączki” na końcu; w przeciwieństwie do tego, na początkowym etapie czuło się, że pracuje nad identyfikacją potrzeb, czasami jest to ignorowane.
Sprawozdanie jest suche, zalecenia nie zostały podane.
Jednak to moje subiektywne zdanie człowieka nie jest w temacie, sugeruję, że na wszystko są swoje czynniki.