Potrzebna będzie jeszcze jedna osoba do nagrywania z tyłu lub tylko rąk.
Czy będzie taka możliwość.
Pomysł jest następujący:
Pokazać, że dobra kawa potrafi dosłownie przenieść człowieka w miejsce swojego pochodzenia. Nie opowiadać o smaku bezpośrednio, a wywołać emocje, ciekawość i chęć spróbowania samemu.
Lokalizacja:
Nowoczesne biuro z neutralnym wnętrzem, bez detali wskazujących na konkretny kraj.
Fabuła
Człowiek pracuje przy komputerze (MAC). Obok niego stoi kubek z kawą.
Podchodzi kolega, stawia obok swój kubek i kontynuuje swoje sprawy. Przypadkowo mylą kubki.
Główny bohater, nie zauważając zamiany, bierze pierwszy łyk.
W tym momencie otaczający świat jakby znika.
Na kilka sekund przenosi się w atmosferę Etiopii. To niekoniecznie muszą być plantacje kawy. Lepiej stworzyć poczucie prawdziwej Afryki: wschód słońca nad sawanną, sylwetki akacji, stado słoni, żyrafy, antylopy, ptaki na niebie, ciepły wiatr i piękne, bezkresne krajobrazy. Ujęcia powinny wyglądać jak krótką emocjonalną podróż.
Po kilku sekundach bohater wraca do biura, patrzy na kubek i zdziwiony pyta:
„Co to było?”
Kolega spokojnie odpowiada:
„To dripper Madman. Etiopia”
Po tym w kadrze pojawia się opakowanie Coffee Madman Ethiopia Drip.
Ostatnie ujęcie:
Coffee Madman Ethiopia Drip
Easy Drip Anywhere