Wszystko to bardziej przypomina oszczerstwo urażonego kandydata, który haniebnie oblał egzamin wstępny przeprowadzony na zasadach konkurencyjnych na kursie: SEO i wysokiej jakości promocja konkretnej strony w wyszukiwarkach Yandex i Google na Ukrainie.
Panie Khizhnyak, zanim pojawi się w sieciach społecznościowych z taką publikacją i przeciągnie koc na swoją stronę, powinien pan pamiętać, na jakich warunkach umownych został pan przyjęty do tego projektu. Jak widzisz, cierpi na tym Twoja pamięć i profesjonalizm SEO. Pomińmy edycję informacji i zacznijmy od początku. Tak więc punkt po punkcie:
1) Początkowo ostrzegano Cię o ocenie Twojej pracy przez innych specjalistów SEO, ponieważ amerykańska firma, którą reprezentuję, potrzebowała kompetentnego i wykwalifikowanego specjalisty w tej dziedzinie do stałej i długoterminowej pracy. Po zdaniu testu obowiązkowe było podpisanie umowy.
2) Zabrałeś się do pracy nad SEO tak szybko, że zapomniałeś nawet powiedzieć mi o miesięcznej kwocie około 1180 $ na promocję strony internetowej na Ukrainie, którą nasza firma będzie musiała płacić regularnie przez czas nieokreślony.
Już na początkowym etapie pracy koledzy wskazywali Ci wiele błędów i niedociągnięć, np.:
a. Teksty - nieco sparafrazowany plagiat z podobnych źródeł na temat proponowanych produktów;
b. Wszystkie zdjęcia i strony serwisu nie są indeksowane;
w. Wszystko, co zrobiłeś dla SEO, to zarejestrowanie witryny we wspomnianych już wyszukiwarkach.
G. Ze względu na wyjątkowość samych produktów i prawie brak konkurencyjnych stron na ten temat na rynku ukraińskim, dość dziwne jest, aby poważny specjalista (jak zaprezentowałeś się podczas pierwszej rozmowy) wykonywał swoją pracę w taki sposób, że ta strona działa od tak dawna, kiedy mamy cierpliwość, by zapłacić za rzekomą promocję i nie będziemy mieli pojęcia, że Konstantin Khizhnyak nie jest profesjonalistą, ale oszustwem dla któregokolwiek z jego potencjalnych klientów