Nie klient, ale kompletny ból głowy. Zgodnie z zadaniem wymagane było dokonanie autoryzacji za pośrednictwem sieci społecznościowych. Na przykład klient podał stronę https://dominos.ua/ i kazał zrobić to tak, jak było, podczas gdy klient nie podał żadnych szczegółów i szczegółów. Do realizacji zadania postanowiłem skorzystać z widżetu uLogin.ru, który pozwala szybko i sprawnie rozwiązać ten problem. Zacząłem pracę 10, jednocześnie prosząc o wpłatę pieniędzy do sejfu, klient wpłacił pieniądze dopiero 15-go. Wyraźnie widać, że w tym okresie poświęciłem projektowi zbyt mało uwagi. Po zdeponowaniu pieniędzy w sejfie przystąpiłem do projektu bliżej. Zaznaczam też, że jakość kodu programu na projekcie pozostawia wiele do życzenia, powszechna duplikacja kodu, brak dokumentacji, daleko od najlepszych rozwiązań.Z tego powodu zrobiłem błąd, przez który zrobiła się autoryzacja przez portal społecznościowy nie działa, okazało się, że nie dotrzymałem terminu.Klient od razu próbował zamknąć projekt i napisał złą recenzję, po krótkiej rozmowie projekt zdecydował się kontynuować. Znalazłem błąd, naprawiłem, autoryzacja zadziałała, pokazałem klientowi. Klient od razu zrobił uwagę, że nie podobało mu się, że korzystam z widżetu uLogin, na co odpowiedziałem, że ta decyzja została mu zakomunikowana na etapie korespondencji, klient powiedział, że nie zgadza się na tę decyzję, ale odpowiedziałem go, że zgodził się z moją decyzją, kiedy wybrał mnie na wykonawcę. Następnie klient poczynił uwagi o zupełnie absurdalnym charakterze, np. „chcę, aby uprawnienia działały w nowym oknie, a nie w aktualnej zakładce”. Klient ponownie zamknął projekt z negatywną recenzją, złożyłem wniosek o arbitraż, opisałem sytuację, klient poczynił również oskarżenia odwetowe, poczynił kolejną uwagę o dziwnym charakterze, powiedział, że nie prosił o rejestrację przez sieci społecznościowe i poprosił o usunięcie przyciski, decyzja pod kątem UX delikatnie mówiąc dziwna no cóż mistrz usunął, po kolejnej kolejnej reklamacji przeciwko mnie klient powiedział, że po autoryzacji jakiś śmieć pokazuje pusty profil użytkownika, do którego mam odpowiedziałem, że zrobiłem wszystko w ramach standardowej implementacji autoryzacji na swojej stronie internetowej, gdzie użytkownik po autoryzacji trafia na stronę profilu.Nie było jasnej specyfikacji technicznej, klient w locie zmienia warunki. Arbiter uznał wszystkie uwagi klienta za słuszne i rozstrzygnął spór na jego korzyść, co jest co najmniej dziwne.. Za włożony wysiłek i czas nie otrzymałem ani grosza.
Podsumowując:
- klient nie przedstawia jasnego zestawienia prac
- ma niski poziom wydajności
- opóźnia pieniądze
- nie mogąc iść na kompromis
- stara się, aby wykonawca stał się kozłem ofiarnym
- postrzega krytykę w swoim wystąpieniu iw kierunku swojego projektu jako osobistą zniewagę.
Nie polecam nikomu współpracy z nim.