Czarownica
czytam mój ostatni wiersz 31.10.2025
#poezja #wiersze #poetka
Jej krok wydawał się lekki.
Pod stukot kropli, jakby obcasów,
Między skałami wąską ścieżką
Swoją rudą ukochaną październik wiódł.
Od czaru jej nie ma ratunku.
Szmaragdowe oczy, serce-diament,
A na ustach melodia pocałunku
Ostatnich pomarańczowych róż.
O, kobieto-jesień, złota marzenie!
Czy są tacy, którzy nie są łakomi na twoje wdzięki?
Tylko w październiku tli się nadzieja,
Że nie nadejdzie kolej listopada.
#poezja #wiersze #poetka
Jej krok wydawał się lekki.
Pod stukot kropli, jakby obcasów,
Między skałami wąską ścieżką
Swoją rudą ukochaną październik wiódł.
Od czaru jej nie ma ratunku.
Szmaragdowe oczy, serce-diament,
A na ustach melodia pocałunku
Ostatnich pomarańczowych róż.
O, kobieto-jesień, złota marzenie!
Czy są tacy, którzy nie są łakomi na twoje wdzięki?
Tylko w październiku tli się nadzieja,
Że nie nadejdzie kolej listopada.