Promowanie ofert pracy na Facebooku / Instagramie
Kiedy uruchamiam reklamę na oferty pracy w Meta (Facebook / Instagram), zawsze najpierw wybieram odpowiednią kategorię — Employment. To ważne, ponieważ bez tego ogłoszenia mogą nie przejść moderacji lub od razu zostać zablokowane. Meta dość surowo podchodzi do tematów zatrudnienia, dlatego lepiej od razu wszystko zrobić zgodnie z zasadami. Po wybraniu kategorii, oczywiście, są ograniczenia — nie mogę ustawiać wieku, płci, dochodów, ale pozostają zainteresowania, lokalizacja i własne grupy odbiorców, z którymi można pracować.
Następnie zajmuję się tekstami i kreacjami. Ważne jest — żadnej dyskryminacji. Żadnych „potrzebni mężczyźni do 35”, „tylko dla kobiet” czy „oferta dla studentów”. Piszę tak, aby nie można było się do niczego przyczepić: krótko, rzeczowo, z naciskiem na warunki, grafik, wynagrodzenie i miejsce pracy. Tylko wtedy reklama nie wywołuje zbędnych pytań na FB i szybko się uruchamia.
Po przygotowaniu treści testuję kilka formatów. Zazwyczaj — lead-form Meta, przejście na landing lub Telegram-bot. W każdym przypadku patrzę na koszt zgłoszenia, jakość leadów i konwersję na telefon. W przypadku bota — szczególnie ważne, aby pierwsza wiadomość była prosta, zrozumiała i od razu proponowała kandydatom odpowiedzieć na 2–3 podstawowe pytania.
Kiedy zobaczę, który wariant działa lepiej — skaluję. Podłączam lookalike (podobną grupę odbiorców) na tych, którzy już zostawili zgłoszenia. To pozwala nie marnować budżetu i otrzymywać mniej więcej odpowiednich kandydatów.
Z doświadczenia powiem: Meta jest bardzo wrażliwa na wszystko, co związane z zatrudnieniem. Wystarczy podać niepoprawne sformułowanie — i od razu albo odrzucenie, albo ryzyko ograniczenia konta. Dlatego zawsze pracuję tak: poprawna kategoria, przejrzysty tekst, prawdziwe ogłoszenie. I tylko wtedy reklama daje efekt — nie tylko kliknięcia, ale żywe zgłoszenia od ludzi, którym naprawdę zależy na pracy.
Jeśli trzeba — mogę zrobić cały cykl od audytu profilu do zgłoszeń. Mam już wypracowane powiązania między kreacjami, grupami odbiorców i formatami, wiem, co działa w tematach składów, budownictwa, sezonowej pracy na Ukrainie i w UE. Wszystko testuję i mierzę po liczbach — koszt leadu, odsetek odpowiedzi, efektywność budżetu. Dlatego — zapraszam!
Następnie zajmuję się tekstami i kreacjami. Ważne jest — żadnej dyskryminacji. Żadnych „potrzebni mężczyźni do 35”, „tylko dla kobiet” czy „oferta dla studentów”. Piszę tak, aby nie można było się do niczego przyczepić: krótko, rzeczowo, z naciskiem na warunki, grafik, wynagrodzenie i miejsce pracy. Tylko wtedy reklama nie wywołuje zbędnych pytań na FB i szybko się uruchamia.
Po przygotowaniu treści testuję kilka formatów. Zazwyczaj — lead-form Meta, przejście na landing lub Telegram-bot. W każdym przypadku patrzę na koszt zgłoszenia, jakość leadów i konwersję na telefon. W przypadku bota — szczególnie ważne, aby pierwsza wiadomość była prosta, zrozumiała i od razu proponowała kandydatom odpowiedzieć na 2–3 podstawowe pytania.
Kiedy zobaczę, który wariant działa lepiej — skaluję. Podłączam lookalike (podobną grupę odbiorców) na tych, którzy już zostawili zgłoszenia. To pozwala nie marnować budżetu i otrzymywać mniej więcej odpowiednich kandydatów.
Z doświadczenia powiem: Meta jest bardzo wrażliwa na wszystko, co związane z zatrudnieniem. Wystarczy podać niepoprawne sformułowanie — i od razu albo odrzucenie, albo ryzyko ograniczenia konta. Dlatego zawsze pracuję tak: poprawna kategoria, przejrzysty tekst, prawdziwe ogłoszenie. I tylko wtedy reklama daje efekt — nie tylko kliknięcia, ale żywe zgłoszenia od ludzi, którym naprawdę zależy na pracy.
Jeśli trzeba — mogę zrobić cały cykl od audytu profilu do zgłoszeń. Mam już wypracowane powiązania między kreacjami, grupami odbiorców i formatami, wiem, co działa w tematach składów, budownictwa, sezonowej pracy na Ukrainie i w UE. Wszystko testuję i mierzę po liczbach — koszt leadu, odsetek odpowiedzi, efektywność budżetu. Dlatego — zapraszam!