Kiedy będę deszczem
Kiedy przychodzi deszcz,
Możesz mnie zobaczyć tylko w niebie.
W Twoich rękach arkusz
Z słowami, których nie powiedziałem.
W słonecznych kroplach piosenek
Mój cichy głos przychodzi do ciebie.
Na nierównych rzędach
Pozostaw swoje ślady jak łzy
Kiedy w okresie wiosny
Na słońcu widzisz tylko plamy.
Zmiany w liście
Wypróbuj sprzęt zimowy.
Na chwilę oczy zamykają.
Jeśli poczujesz, to się uśmiecham.
Na twarzy poczujesz
Opóźniony dotyk wiosny.
Kiedy zostaję śpiąca,
Z Tobą, w nocy, zawsze będę obok Ciebie.
Gorąca góra srebrna
i blisko odległych światów.
Oboje będziemy znowu,
Życie się odwraca.
A ja jestem tylko senem,
Złamanie niepowiedzianych słów.
Możesz mnie zobaczyć tylko w niebie.
W Twoich rękach arkusz
Z słowami, których nie powiedziałem.
W słonecznych kroplach piosenek
Mój cichy głos przychodzi do ciebie.
Na nierównych rzędach
Pozostaw swoje ślady jak łzy
Kiedy w okresie wiosny
Na słońcu widzisz tylko plamy.
Zmiany w liście
Wypróbuj sprzęt zimowy.
Na chwilę oczy zamykają.
Jeśli poczujesz, to się uśmiecham.
Na twarzy poczujesz
Opóźniony dotyk wiosny.
Kiedy zostaję śpiąca,
Z Tobą, w nocy, zawsze będę obok Ciebie.
Gorąca góra srebrna
i blisko odległych światów.
Oboje będziemy znowu,
Życie się odwraca.
A ja jestem tylko senem,
Złamanie niepowiedzianych słów.