Nie mogę zrozumieć, co się stało.
Przedtem z tym klientem zrealizowaliśmy dwa projekty i było to bardzo udane.
Na tym projekcie nagle zaczęły się nieuzasadnione pretensje, oskarżenia i brak chęci słuchania, rozmowy. Mimo że mój sposób pracy nie zmienił się wcale, a projekt przebiegał zgodnie z planem, tak jak ustaliliśmy i zaplanowaliśmy.
Dodatkowo mi zarzucano nawet posiadanie dwóch innych otwartych projektów, które zostały rozpoczęte znacznie wcześniej przed rozpoczęciem naszej współpracy, na które czekam na opinię od klientów od wielu tygodni, a żadnej aktywności w tej sprawie nie ma, są po prostu otwarte w zawieszonym statusie. On o nich wiedział od samego początku i wszystko mu odpowiadało. A tu okazało się, że "rozpraszałem się innymi projektami".
W skrócie, w jednej chwili człowiek został zamieniony. Było to bardzo niespodziewane i bardzo nieprzyjemne.
Jeśli spojrzeć na poprzednie projekty, to z tym klientem można było całkiem dobrze współpracować. Tak mi się wtedy wydawało. Ale po zakończeniu tego projektu nie mogę tego powiedzieć. Zostaje wrażenie jakiejś niestabilności nastroju i nieprzewidywalności. Dlatego zalecam uwzględnienie tego czynnika w pracy i uwzględnienie ryzyka, ponieważ nie wiadomo, na jaki nastrój klienta trafisz.