Niestety, musiałem „spółpracować” z danym „zamówcą”.Człowiek absolutnie nie jest skierowany do własnego maketu: kolor (wyświetlony w makecie) - "nie jest podobny", obraz - "zły", czcionka - "coś innego", umieszczony absolutny element - "nie jest piękny" i tak w 90% pracy.Nieustannie trzeba było robić roboty, aby się podobać (ale w makecie tego i blisko nie było).Przedstawiony model na 1920rh i 390rh - "odróżnia się na innych urządzeniach, nie jest piękny, źle", adaptywy - "zły, nie tak jak w makecie" (choć makety z innymi rozszerzeniami nie było).Na uzasadnione argumenty nie reaguje obiektywnie, odpowiednie obrazy dla innych (małych) rozszerzeń nie podał.Widząc, że wszystkie dane pochodzą z modelu (nawet dałem zdjęcia ekranu z kodowaniem kolorów do porównania), bardzo rzadko się zgadzałem, a zazwyczaj napisałem tylko "złe, różni się od oryginału".Na etapie dyskusji nie brzmiało "PixelPerfect", a klient tego poprosił.Oprócz tego, zostałem oskarżony o usunięcie jego wiadomości w wiadomościach, w których odbyło się pisanie: "pisałem, dokładnie pamiętam, ale nie mogę znaleźć".Podtrzymywać takie nastawienie do siebie nie stało się siłą, więc podjęto decyzję o zakończeniu realizacji projektu, ponieważ nie było w nim widocznego końca, a układ nerwowy droższy (chociaż warstwa jest całkowicie zakończona).