Nie polecam współpracy.
Przez cały okres realizacji projektu komunikacja z zamawiającym była konstruktywna. Wszystkie uzgodnione zadania zostały wykonane zgodnie z technicznym zadaniem, dostarczono raporty, skonfigurowano kampanie, uzyskano pierwsze wyniki — zgłoszenia, telefony, wzrost efektywności w porównaniu z poprzednim okresem. Zamawiający wielokrotnie w prywatnej korespondencji i rozmowie telefonicznej potwierdzał, że jest zadowolony z rezultatów i planuje pozostawić pozytywną opinię.
Jednak po zakończeniu projektu i oddaniu wszystkich prac, zamiast oczekiwanego zamknięcia projektu, zamawiający zaczął zmieniać swoje stanowisko, choć nie zgłaszał żadnych konkretnych zastrzeżeń ani błędów. Na początku pisał, że jeszcze "rozgryza", potem — że "można było osiągnąć lepsze wyniki", choć wcześniej mówił coś przeciwnego. Po kilku dniach bez wyjaśnień oznaczył projekt jako "nie wykonany" i zostawił negatywną opinię, w której opisał sytuację niezgodną z rzeczywistością.
Na szczęście arbitraż obiektywnie rozpatrzył sprawę: potwierdzono, że wszystkie prace zostały wykonane w pełni, i mam prawo do pełnej zapłaty, co zostało dokonane.
Uważam zachowanie zamawiającego za niekonstruktywne i emocjonalne. Jeśli specjalista nie odpowiada Ci — to jedno, ale zaprzeczanie wykonaniu projektu po jego akceptacji i potwierdzeniu z Twojej strony — to zupełnie coś innego.
Nie polecam współpracy bez jasnego udokumentowania wszystkich ustaleń na piśmie.
Przez cały okres realizacji projektu komunikacja z zamawiającym była konstruktywna. Wszystkie uzgodnione zadania zostały wykonane zgodnie z technicznym zadaniem, dostarczono raporty, skonfigurowano kampanie, uzyskano pierwsze wyniki — zgłoszenia, telefony, wzrost efektywności w porównaniu z poprzednim okresem. Zamawiający wielokrotnie w prywatnej korespondencji i rozmowie telefonicznej potwierdzał, że jest zadowolony z rezultatów i planuje pozostawić pozytywną opinię.
Jednak po zakończeniu projektu i oddaniu wszystkich prac, zamiast oczekiwanego zamknięcia projektu, zamawiający zaczął zmieniać swoje stanowisko, choć nie zgłaszał żadnych konkretnych zastrzeżeń ani błędów. Na początku pisał, że jeszcze "rozgryza", potem — że "można było osiągnąć lepsze wyniki", choć wcześniej mówił coś przeciwnego. Po kilku dniach bez wyjaśnień oznaczył projekt jako "nie wykonany" i zostawił negatywną opinię, w której opisał sytuację niezgodną z rzeczywistością.
Na szczęście arbitraż obiektywnie rozpatrzył sprawę: potwierdzono, że wszystkie prace zostały wykonane w pełni, i mam prawo do pełnej zapłaty, co zostało dokonane.
Uważam zachowanie zamawiającego za niekonstruktywne i emocjonalne. Jeśli specjalista nie odpowiada Ci — to jedno, ale zaprzeczanie wykonaniu projektu po jego akceptacji i potwierdzeniu z Twojej strony — to zupełnie coś innego.
Nie polecam współpracy bez jasnego udokumentowania wszystkich ustaleń na piśmie.