Współpraca była niejednoznaczna. Na początku dość szybko uzgodniliśmy zadanie techniczne, a komunikacja była konstruktywna.
Jednak pojawiły się trudności na etapie końcowym. Po tym, jak dostarczyłem gotową pracę, zamawiający początkowo potwierdził, że "wszystko mu odpowiada". Jednak z czasem pojawiły się nowe wymagania, które różniły się od początkowego TŻ i nie były wcześniej omawiane.
Niestety, nie udało się dojść do porozumienia, a sytuację trzeba było rozwiązać przez arbitraż, który zakończył projekt na podstawie początkowych ustaleń.
Zalecam przyszłym wykonawcom bardzo dokładnie dokumentować absolutnie wszystkie wymagania i oczekiwania "na brzegu", aby uniknąć podobnych nieporozumień.
Jednak pojawiły się trudności na etapie końcowym. Po tym, jak dostarczyłem gotową pracę, zamawiający początkowo potwierdził, że "wszystko mu odpowiada". Jednak z czasem pojawiły się nowe wymagania, które różniły się od początkowego TŻ i nie były wcześniej omawiane.
Niestety, nie udało się dojść do porozumienia, a sytuację trzeba było rozwiązać przez arbitraż, który zakończył projekt na podstawie początkowych ustaleń.
Zalecam przyszłym wykonawcom bardzo dokładnie dokumentować absolutnie wszystkie wymagania i oczekiwania "na brzegu", aby uniknąć podobnych nieporozumień.