Audyt techniczny SEO
Indywidualny
324 PLN
Zleceniodawca komunikuje się uprzejmie, odpowiada dość szybko. Nie było problemów z płatnością.
Jednak, jeśli planujecie współpracę - upewnijcie się, że zleceniodawca w pełni zrozumiał wszystkie niuanse, które mu przekazujecie.
Przed wykonaniem zadania, cztery razy ostrzegałem zleceniodawcę, że część techniczna na promie może być zrealizowana tylko w podstawowym zakresie. Również poinformowałem, że w audycie zarejestruję wszystkie błędy, które znajdę, a zrealizować można będzie tylko te, które pozwoli funkcjonalność platformy. Czwarty raz ostrzegłem bezpośrednio przed wykonaniem zadania, pisząc o tym wprost: „Ale jeszcze raz ostrzegam, aby nie było iluzji ani nieprzyjemnej niespodzianki: część poprawek z powodu tego, że strona jest na konstruktorze promu, wdrożyć będzie niemożliwe”.
Do tego jeszcze trzy razy:
1) Optymalizacja techniczna jest możliwa na wszystkich stronach, z wyjątkiem promu. Na promie tylko podstawowa technika.
2) Maksimum, co można zrobić dla promu - to zebrać semantyczne jądro, poprawnie napisać metatagi, napisać teksty, zrobić linkowanie wewnętrzne i kupować linki.
3) Audyt - zrozumiałem, że chcecie wyłącznie techniczny. Dlatego z mojej strony wszystko, co znajdę - zarejestruję w audycie, a zrealizować można będzie to, co pozwoli platforma.
W audycie zarejestrowałem i szczegółowo opisałem wszystkie ważne poprawki dla SEO. Które punkty można zrealizować, a które - nie, musi przejrzeć programista.
Po wykonaniu, ku mojemu zdziwieniu, zleceniodawca zgłosił uwagi dotyczące obecności punktów, które są niemożliwe do zrealizowania (o czym był ostrzeżony), a także pytał, dlaczego od razu nie przeniosłem tych punktów do dolnej części audytu (co nie jest problemem, a zostało zrobione w 5 minut, ale przed wykonaniem nie było to omawiane, chociaż zostało przedstawione jako uwaga).
Jednak, jeśli planujecie współpracę - upewnijcie się, że zleceniodawca w pełni zrozumiał wszystkie niuanse, które mu przekazujecie.
Przed wykonaniem zadania, cztery razy ostrzegałem zleceniodawcę, że część techniczna na promie może być zrealizowana tylko w podstawowym zakresie. Również poinformowałem, że w audycie zarejestruję wszystkie błędy, które znajdę, a zrealizować można będzie tylko te, które pozwoli funkcjonalność platformy. Czwarty raz ostrzegłem bezpośrednio przed wykonaniem zadania, pisząc o tym wprost: „Ale jeszcze raz ostrzegam, aby nie było iluzji ani nieprzyjemnej niespodzianki: część poprawek z powodu tego, że strona jest na konstruktorze promu, wdrożyć będzie niemożliwe”.
Do tego jeszcze trzy razy:
1) Optymalizacja techniczna jest możliwa na wszystkich stronach, z wyjątkiem promu. Na promie tylko podstawowa technika.
2) Maksimum, co można zrobić dla promu - to zebrać semantyczne jądro, poprawnie napisać metatagi, napisać teksty, zrobić linkowanie wewnętrzne i kupować linki.
3) Audyt - zrozumiałem, że chcecie wyłącznie techniczny. Dlatego z mojej strony wszystko, co znajdę - zarejestruję w audycie, a zrealizować można będzie to, co pozwoli platforma.
W audycie zarejestrowałem i szczegółowo opisałem wszystkie ważne poprawki dla SEO. Które punkty można zrealizować, a które - nie, musi przejrzeć programista.
Po wykonaniu, ku mojemu zdziwieniu, zleceniodawca zgłosił uwagi dotyczące obecności punktów, które są niemożliwe do zrealizowania (o czym był ostrzeżony), a także pytał, dlaczego od razu nie przeniosłem tych punktów do dolnej części audytu (co nie jest problemem, a zostało zrobione w 5 minut, ale przed wykonaniem nie było to omawiane, chociaż zostało przedstawione jako uwaga).