Opinie-ostrzeżenie dla projektantów (to już nie pierwszy raz, starałam się krótko, nie da się wszystkiego opisać).
Zleceniodawca jest bardzo skomplikowany, zupełnie nie rozumie, czym jest TZ, jak je pisać i po co jest potrzebne, chociaż zgodnie z jego działalnością powinien znać to na poziomie profesjonalnym. TZ jest niejasne, niekompletne, napisane w formie szkicu, jak dla siebie, w stylu - rób, potem w trakcie będziemy się rozliczać i zmieniać.
Teksty są „brudne”, niezgodne, trzeba je samodzielnie pozyskiwać i formułować, a to jeszcze jeśli zrozumiesz, co dokładnie jest napisane ręcznie lub narysowane w skomplikowanej schemacie-zagadce.
Wszystkie materiały i poprawki dostarczane są z opóźnieniem i w formie „śmieci” (przepraszam, to najdokładniejsze, co mogę napisać) na zasadzie, że projektant sam znajdzie, domyśli się, zastosuje swoje telepatyczne zdolności, rozszyfruje i zrozumie.
Terminy - znaczenie tego słowa również nie jest rozumiane. Kilka razy podkreślał, że terminy to !20 dni, a w rzeczywistości po zakończeniu głównego terminu nie było materiałów jeszcze na jedną trzecią katalogu i wiele luk w wykonanym. Po prawie 50 dniach (przy ustalonych 20) Zleceniodawca nadal zmieniał teksty i dostarczał nowe zdjęcia…
Na moje uwagi dotyczące niedoTZ lub poprawek, odpowiadał, że „nie ma na to czasu”, żebym „włożyła więcej wysiłku”, a ja robię „zły design” i miał kolejkę projektantów do tej pracy… jak wygodnie… Zupełnie nie rozumie, że pisząc TZ i dostarczając normalne materiały do pracy, oszczędzi czas nie tylko mnie, ale i sobie.
Opis projektu również nie zgadza się z zakresem pracy. Nie mogę polecić do współpracy, to jakiś nieprzyjemny długotrwały quest, a nie praca.
Zleceniodawca jest bardzo skomplikowany, zupełnie nie rozumie, czym jest TZ, jak je pisać i po co jest potrzebne, chociaż zgodnie z jego działalnością powinien znać to na poziomie profesjonalnym. TZ jest niejasne, niekompletne, napisane w formie szkicu, jak dla siebie, w stylu - rób, potem w trakcie będziemy się rozliczać i zmieniać.
Teksty są „brudne”, niezgodne, trzeba je samodzielnie pozyskiwać i formułować, a to jeszcze jeśli zrozumiesz, co dokładnie jest napisane ręcznie lub narysowane w skomplikowanej schemacie-zagadce.
Wszystkie materiały i poprawki dostarczane są z opóźnieniem i w formie „śmieci” (przepraszam, to najdokładniejsze, co mogę napisać) na zasadzie, że projektant sam znajdzie, domyśli się, zastosuje swoje telepatyczne zdolności, rozszyfruje i zrozumie.
Terminy - znaczenie tego słowa również nie jest rozumiane. Kilka razy podkreślał, że terminy to !20 dni, a w rzeczywistości po zakończeniu głównego terminu nie było materiałów jeszcze na jedną trzecią katalogu i wiele luk w wykonanym. Po prawie 50 dniach (przy ustalonych 20) Zleceniodawca nadal zmieniał teksty i dostarczał nowe zdjęcia…
Na moje uwagi dotyczące niedoTZ lub poprawek, odpowiadał, że „nie ma na to czasu”, żebym „włożyła więcej wysiłku”, a ja robię „zły design” i miał kolejkę projektantów do tej pracy… jak wygodnie… Zupełnie nie rozumie, że pisząc TZ i dostarczając normalne materiały do pracy, oszczędzi czas nie tylko mnie, ale i sobie.
Opis projektu również nie zgadza się z zakresem pracy. Nie mogę polecić do współpracy, to jakiś nieprzyjemny długotrwały quest, a nie praca.