Nigdy nie zostawiałem złych opinii, ale teraz to się zmieniło.
Złożyli zamówienie 10 czerwca, 13 wysłałem pierwsze wersje. I dopiero 18 czerwca klient pojawił się na stronie.
Dostałem poprawki, zrobiłem. 21 czerwca wysłałem pracę i ZNOWU dopiero 25 czerwca klient pojawił się na stronie. 26 poprosiłem o dane do wizytówki i ZNOWU dopiero 1 lipca po 4 dniach je dostałem. (są zrzuty ekranu). I tak za każdym razem.
A potem klient po prostu postanowił zamknąć zamówienie, bo nie ma już czasu na więcej. To wy sami znikacie, a potem wszyscy winni, że chcecie zrobić taką ilość pracy w 3 dni, gdy potrzeba 10. Bo macie szefa, który oczekuje rezultatów.
Czyli jako wykonawca mam czekać ponad tydzień, więc mam czas i nikt mnie nie pytał. Nie pisałem do administracji, że klient zniknął, czekałem, chciałem jak najlepiej.
Ponieważ to nie bezpośredni klient, a jeden z kierowników działu, uważam za stosowne napisać bezpośrednio do dyrektora, komunikować się i rozwiązywać sprawy z nim.