Zamówienie było nieproste.
Praca została wykonana w ponad 90%.
Ale w projekcie, jak się okazało, trudno było obliczyć dokładną datę zakończenia na 100%, jak tego wymagał zamawiający.
Prosiłem o przedłużenie terminów, wyjaśniając, co trzeba dokończyć, ale zamawiający nie zgodził się na dalszą współpracę.
Uzasadnione argumenty, które były podawane w celu przedłużenia terminów, były ignorowane i w ogóle nie były akceptowane.
Zamawiający nalegał, że cała praca to tylko proste kopiowanie i wklejanie, podczas gdy znaczna część była wykonywana na poziomie backendu i nie była widoczna.
Podkreślał, że nie jest specjalistą, ale jednocześnie próbował dyktować, jak powinien być zbudowany proces pracy.
Tz, według którego pracowałem, jak się później okazało, z korespondencji z zamawiającym, trzeba było ciągle uzgadniać i doprecyzowywać na każdej stronie strony internetowej.
To znaczy, od samego początku tz, którego się trzymałem, zostało sformułowane przez zamawiającego niejasno.
Logika działań zamawiającego na końcu wydaje się dziwna: nie był gotów poczekać kilka dni, aby zakończyć prawie gotowy projekt, ale był gotów stracić pieniądze i czekać miesiąc, aby inny freelancer zaczął wszystko od nowa.
Dla mnie oznaczało to utratę całego miesiąca pracy.
Uprzejma komunikacja może stworzyć fałszywe wrażenie o zamawiającym. Stara się prowadzić komunikację poza granicami serwisu.
Kto odważy się na pracę z nim, niech uważnie przejrzy jego aktywność w serwisie.
Skrajnie nie polecam współpracy ze Stasem.