Pod warunkami, projekt miał być realizowany w ciągu czterech miesięcy z miesięczną opłatą wstępną. Alena otrzymała wynagrodzenie za pierwszy miesiąc i zaczęła pracować. 2 września poprosiła o zapłacenie 3000 UAH, prawdopodobnie przygotowuje duży projekt z analizą i zaleceniami. Płaciła za to pieniądze i powiedziała, że potrzebuje jeszcze trochę czasu. I zniknęła. Na początku regularnie ogłaszała, że coś obiecała. A potem po prostu zaczęła się ukrywać: nie odpowiadała na freelancerze, w osobistych wiadomościach, na połączenia i SMS. Na freelancerze, choć aktywność prowadziła, a nawet stawiała na nowe projekty.
Marketingysta Alena Sorokin dobrze potrafi robić tylko jedno – oszukiwać klientów.