Projekt udało się zamknąć pomyślnie, ale z następującymi zastrzeżeniami:
1) klient dostarcza specyfikację z prośbą o napisanie tekstu autorskiego i pokazuje przykład tekstu, nie mówiąc, że w rzeczywistości ma na myśli szablon z wykonaniem 1 do 1 według struktury;
2) komentowanie tekstu jest niewystarczająco informacyjne, takie argumenty jak "nie podoba mi się sformułowanie" czy "zbędne" nie niosą żadnego sensownego ładunku, to znaczy, nie wiadomo, co robić. Zamawiano przecież tekst autorski z przykładem, okazało się – trzeba pracować technicznie i według szablonu. Jak to mówią, krytykujesz – proponuj;
3) klient nie potrafi okazać szacunku i cierpliwości, i przed upływem terminu oddania projektu zwraca się do arbitrażu z argumentacją typu "wykonawca nie jest dostępny przez pół dnia", zapominając, że sama była nieobecna przez kilka dni w projekcie, a gdy informujesz, że potrzebujesz pół godziny na pozostałe poprawki, okazuje skrajne niezadowolenie. Przepraszam, wszyscy czarodzieje są na urlopie. Również zauważalna jest techniczna niekompetencja: na przykład tekst z emotikonami wstawiany jest jako tekst z emotikonami tekstowymi, ale jednak jest wstawiany. Dowodzenie odwrotności jest bezsensowne, jeśli się nie podoba – można usunąć samodzielnie. To zajmuje mniej czasu niż zwracanie się do arbitrażu.
Bądźcie ostrożni, koledzy.