Audyt SEO strony internetowej
Co dokładnie jest nie tak:
1) Wykonawca odmówił sprawdzenia lub poprawnego wdrożenia zmian. Ile razy zamawiałem audyty SEO, pierwszy raz spotkałem się z czymś takim.
2) Odmówił odpowiadania na doprecyzowujące pytania dotyczące audytu, mimo że pisał, że będzie to robił w ciągu miesiąca od wykonania prac. Po raz pierwszy widzę coś takiego przy pracy z freelancerami oraz firmami świadczącymi takie usługi.
3) Dużo tekstu szablonowego, na przykład: u was są przekierowania w CSS i JS, a okazuje się, że ich nie ma, po prostu nie usunął tego fragmentu tekstu z własnego szablonowego audytu. I to tylko jeden z przykładów.
4) W pliku otrzymacie listę oczywistych rzeczy (prawie cały audyt). Na przykład, jeśli dam mu dostęp do Google Analytics i Google Search Console, w audycie napisze:
„Jak pokazuje analiza strony, spośród podstawowych usług używanych do promocji, podłączone są następujące usługi:
Google Search Console
Google Analytics”.
Cena audytu nie jest wysoka, ale celem jest, abyście zapłacili mu pieniądze i otrzymali listę błędów, których nie będziecie mogli wdrożyć bez specjalisty SEO, ponieważ on celowo nie podał rozwiązania.
A potem odpowiada szablonowymi frazami na każde pytanie:
„Ta problem jest rozwiązywany w ramach regularnych prac specjalisty SEO”.
Jeśli macie w zespole specjalistę SEO, to audyt nie jest potrzebny. Jeśli go nie macie, to audyt też nie jest potrzebny, ponieważ bez niego wasz programista nie będzie mógł naprawić błędów, bo nie ma jasnych zaleceń, jak to zrobić.
Oto przykład tego, co otrzymacie:
„Zalecamy zaktualizować plik robots.txt, uwzględniając zalecenia i aktualne cechy waszej strony.”