Siti Noor Atiqah Bt Azmi
Ranking
Poziom znajomości języków obcych
Umiejętności i kwalifikacje
Design i sztuka
-
AI graphic
od 36 PLN za projekt
-
Banery
od 36 PLN za projekt
-
Ikony i grafika pikselowa
od 36 PLN za projekt
-
Malarstwo i grafika
od 36 PLN za projekt
-
Projektowanie czcionek
od 36 PLN za projekt
-
Projektowanie opakowań i etykiet
od 36 PLN za projekt
-
Projektowanie stron w mediach społecznościowych
od 36 PLN za projekt
-
Projektowanie wizytówek
od 36 PLN za projekt
Tłumaczenia
-
Język angielski
od 36 PLN za projekt
-
Tłumaczenie tekstów
od 36 PLN za 1000 znaków
Praca z tekstami
-
AI tekst
od 36 PLN za projekt
-
Copywriting
od 36 PLN za 1000 znaków
-
Dokumentacja techniczna
od 36 PLN za projekt
-
Edycja i korekta tekstu
od 36 PLN za 1000 znaków
-
Nazewnictwo i slogany
od 36 PLN za projekt
-
Pisanie artykułów
od 36 PLN za 1000 znaków
-
Pisanie scenariuszy
od 36 PLN za 1000 znaków
-
Przepisywanie tekstów (rewright)
od 36 PLN za 1000 znaków
-
Publikacja ogłoszeń
od 36 PLN za projekt
-
Wiersze, piosenki, proza
od 36 PLN za projekt
Portfolio
- Wszystkie prace 9
- Tłumaczenie tekstów 4
- Pisanie artykułów 1
- Język angielski 1
- Język hiszpański 1
- Język francuski 2
-
36 PLN Tłumaczenie
Język hiszpańskiTytuł: Ławka przy Jeziorze
(Był stary drewniany bank przy jeziorze, częściowo ukryty pod dużym drzewem. Nie był elegancki ani nowy—tylko zużyte drewno i zardzewiałe gwoździe—ale był świadkiem tysiąca cichych chwil, łez, śmiechu i sekretów szeptanych wiatrowi.
… Lina przybyła po raz pierwszy pewnego dnia, gdy świat wydawał się zbyt głośny. Miała splątane myśli i serce pełne. Właśnie straciła swoją matkę—swoją kotwicę, swój dom—i nic nie wydawało się realne.
Usiadła, objęła kolana i pozwoliła, by cisza ją otuliła. Ptaki śpiewały nad nią, a woda delikatnie uderzała o brzeg. Po raz pierwszy od tygodni, odetchnęła.
Ławka stała się jej schronieniem.
Wracała co tydzień. Czasami z dziennikiem, innym razem tylko z bólem. Pory roku się zmieniały, ale ławka wciąż tam była, mocna i cicha. Chodziła tam, gdy zdobyła swoją pierwszą pracę. Chodziła tam, gdy złamano jej serce. Chodziła tam, gdy czuła, że nigdzie nie pasuje.
Pewnego wiosennego poranka, znalazła notatkę w rogu ławki.
„Kimkolwiek jesteś, mam nadzieję, że ta ławka również ci pomoże.
Ja też straciłem kogoś. Przyjeżdżam tutaj, aby z nimi porozmawiać.
Ciekawe, jak miejsce może słuchać lepiej niż ludzie.”
– M.
Lina uśmiechnęła się przez łzy. Nie była sama.
Zostawiła swoją notatkę:
„Dla M: Dziękuję. Ja też tu z nim rozmawiam.
Może nasze smutki poczują się razem.” – L.
Z biegiem lat pojawiło się więcej notatek. Złożone kartki, suszone kwiaty, a nawet małe serce wyrzeźbione z inicjałami. Ławka stała się cichym świadkiem wielu uzdrowień.
Lina dorosła. Przeprowadziła się, zbudowała swoje życie, na nowo odnalazła radość. Ale za każdym razem, gdy wracała do tego miasta, odwiedzała ławkę.
Pewnego dnia, ławka już nie istniała.
Na jej miejscu była nowa—solidna, świeżo pomalowana, z małą tabliczką:
„Dla tych, którzy przychodzą tutaj z ciężkim sercem. Niech to miejsce otuli ich z czułością.”
Lina usiadła i poczuła, jak wiatr otula ją jak stara przyjaciółka. Tęskniła za starą ławką, ale uśmiechnęła się.
Niektóre rzeczy znikają. Ale uzdrowienie, jak miłość, zawsze znajduje sposób, by zostać.
-
36 PLN Tłumaczenie
Tłumaczenie tekstów(Niemiecki)
Nad jeziorem stała stara, drewniana ławka. Była umieszczona w półcieniu pod dużym drzewem i nie wyglądała na szczególną. Zniszczone drewno, zardzewiałe gwoździe. Ale ta ławka była świadkiem niezliczonych cichych chwil, łez, śmiechu i sekretów szepczonych przez wiatr.
… Rina po raz pierwszy odwiedziła tę ławkę w dniu, gdy świat wydawał się zbyt hałaśliwy. Jej serce było splątane, a pierś ściskała. Niedawno straciła ukochaną matkę, a wszystko wydawało się nierealne.
Usiadła, przytulając kolana, oddając się ciszy. Ptaki ćwierkały, a woda delikatnie uderzała o brzeg. Po kilku tygodniach wzięła głęboki oddech.
Ta ławka stała się jej schronieniem.
Co tydzień wracała. Czasami przynosiła dziennik, a czasami po prostu siadała z bólem. Mimo zmieniających się pór roku, ławka wciąż tam była. Przy pierwszym dniu pracy, dniu złamanego serca, dniu, gdy czuła, że nie ma swojego miejsca, przychodziła tam.
Pewnego wiosennego poranka Rina znalazła kawałek papieru w rogu ławki.
„Bez względu na to, kim jesteś, mam nadzieję, że ta ławka ci pomoże.
Ja też straciłem bliską osobę. Rozmawiam z nią tutaj.
Czasami miejsce słucha lepiej niż ludzie.”
– M
Rina uśmiechnęła się z łzami w oczach. Nie była sama.
Następnym razem również zostawiła notatkę.
„Do M: Dziękuję. Ja też rozmawiam z nią tutaj.
Może nasze smutki siedzą obok siebie.” – L
Z biegiem lat przybywało wiadomości od innych ludzi. Złożone kartki, suszone kwiaty, małe rzeźbione serca. Ławka stała się świadkiem uzdrowienia wielu ludzi.
Rina dorosła, opuściła miasto, zbudowała nowe życie i na nowo odnalazła radość. Ale za każdym razem, gdy wracała do tego miasteczka, odwiedzała ławkę.
Pewnego dnia ławka już nie istniała.
W jej miejscu stała nowa ławka. Solidna, świeżo pomalowana, z małą tabliczką.
„Dla tych, którzy przychodzą tutaj z ciężkim sercem. Niech to miejsce otuli cię delikatnie.”
Rina usiadła i poczuła, jak wiatr otula ją jak stary przyjaciel. Tęskniła za starą ławką, ale uśmiechnęła się.
Są rzeczy, które się psują. Ale uzdrowienie i miłość zawsze znajdą sposób, by tam pozostać.
-
36 PLN Tłumaczenie
Tłumaczenie tekstówTytuł: Ławka nad jeziorem
Nad jeziorem znajdowała się stara drewniana ławka. Ukryta częściowo pod dużym drzewem, nie była ani piękna, ani nowa, zrobiona z zużytego drewna i zardzewiałych gwoździ, ale była świadkiem wielu cichych chwil, łez, uśmiechów i sekretów szeptanych wiatrowi.
… Lina po raz pierwszy znalazła tę ławkę pewnego dnia, gdy świat wydawał się zbyt głośny. Myśli były splątane, a serce przepełnione. Właśnie straciła matkę – osobę, która była jej wsparciem i schronieniem. Wszystko wydawało się nierealne.
Usiadła, obejmując kolana, i oddała się ciszy. Ptaki ćwierkały, a fale delikatnie uderzały o brzeg jeziora. Po raz pierwszy od kilku tygodni wzięła głęboki oddech.
Ta ławka stała się jej schronieniem.
Co tydzień wracała. Czasami z dziennikiem, czasami po prostu z bólem. Nawet gdy pory roku się zmieniały, ławka pozostawała na swoim miejscu. Gdy zdobyła pierwszą pracę, gdy osoba, której powiedziała, że ją kocha, odeszła i jej serce się rozpadło, gdy czuła, że nie należy do żadnego miejsca, przychodziła tam.
Pewnego wiosennego poranka Lina odkryła w kącie ławki karteczkę.
„Kimkolwiek jesteś, mam nadzieję, że ta ławka również ci pomoże.
Ja też kogoś straciłem. Usiedź tutaj i porozmawiaj z nim.
Czasami miejsce wydaje się lepiej słuchać niż człowiek.”
– M
Lina uśmiechnęła się przez łzy. Poczuła, że nie jest sama.
Zostawiła swoją karteczkę.
„Dla M: Dziękuję. Ja też rozmawiam z nią tutaj.
Może nasz smutek siedzi razem.” – L
Z biegiem lat pojawiło się więcej karteczek. Złożony papier, uschnięte kwiaty, małe serduszka z inicjałami. Ławka cicho obserwowała uzdrowienie wielu osób.
Lina dorosła, przeprowadziła się do innego miasta, zbudowała życie i na nowo odnalazła radość. Ale za każdym razem, gdy odwiedzała to miasteczko, szukała ławki.
Pewnego dnia ławka zniknęła.
Na jej miejscu stała nowa ławka. Solidna i świeżo pomalowana. Była do niej przymocowana mała tabliczka.
„Dla tych, którzy przychodzą tutaj z ciężkim sercem. Niech ta przestrzeń otuli cię delikatnie.”
Lina usiadła, czując, jak wiatr otula ją jak dawnego przyjaciela. Tęskniła za starą ławką, ale uśmiechnęła się.
Czasami coś się rozpada, ale uzdrowienie, jak miłość, zawsze znajduje drogę, by pozostać.
-
36 PLN Tłumaczenie
Tłumaczenie tekstówTytuł: Ławka nad jeziorem
(Niemiecki)
… Nad jeziorem stała stara drewniana ławka, częściowo ukryta pod rozłożystym drzewem. Nie była ani piękna, ani nowa—po prostu wytarta drewno i zardzewiałe gwoździe—ale widziała niezliczone ciche chwile, łzy, śmiech i szeptane sekrety w wietrze.
Leena po raz pierwszy usiadła na tej ławce, gdy świat wydawał się bardzo hałaśliwy. Jej myśli były splątane, serce bardzo ciężkie. Właśnie straciła swoją matkę—swoje wsparcie, swój dom—i wszystko wydawało się nieprawdziwe.
Usiadła, obejmując kolana, i pozwoliła ciszy się zatrzymać. Nad nią ptaki ćwierkały, a woda delikatnie uderzała o brzeg. Po tygodniach po raz pierwszy wzięła głęboki oddech.
Ta ławka stała się jej schronieniem.
Wracała co tydzień. Czasami z dziennikiem, czasami tylko z bólem. Pogoda się zmieniała, ale ławka pozostawała tam, cicha i stabilna. Przybyła tam, gdy dostała swoją pierwszą pracę. Przybyła też, gdy ktoś obiecał miłość, a potem ją opuścił. I wtedy, gdy poczuła, że nie należy nigdzie.
Pewnego wiosennego poranka Leena znalazła notatkę w rogu ławki.
„Kimkolwiek jesteś, mam nadzieję, że ta ławka stała się dla ciebie schronieniem.
Też kogoś straciłem. Przychodzę tutaj, aby z nim porozmawiać.
Czasami miejsca słuchają lepiej niż ludzie.”
– M
Leena uśmiechnęła się przez łzy. Nie była sama.
Następnym razem zostawiła również notatkę:
„Drogi M: Dziękuję. Ja też tutaj rozmawiam z nim.
Może nasze smutki siedzą razem.” – L
W ciągu lat przychodziły kolejne notatki. Złożone kartki, suszone kwiaty, a nawet wyryte znaki serca. Ta ławka cicho stała się świadkiem ran wielu ludzi.
Leena dorosła. Zmieniła miasto, zbudowała życie i znowu znalazła szczęście. Ale za każdym razem, gdy wracała do tego miasta, zawsze odwiedzała tę ławkę.
Pewnego dnia, ławka tam nie była.
Zamiast niej stała nowa ławka—mocna, świeżo pomalowana, z małym napisem:
„Dla tych, którzy przychodzą tutaj z ciężkim sercem. To miejsce niech cię delikatnie przytuli.”
Leena usiadła i poczuła, że wiatr przytula ją jak starego przyjaciela. Przypomniała sobie starą ławkę, ale uśmiechnęła się.
Niektóre rzeczy się łamią. Ale miłość i uzdrowienie zawsze wracają w jakiejś formie.
-
36 PLN tłumaczenie
Język francuskiTytuł: Ławka nad Jeziorem
(Polski - Polska)
… Była stara drewniana ławka nad jeziorem, częściowo ukryta pod dużym drzewem. Nie była ani elegancka, ani nowa—po prostu zużyte drewno i zardzewiałe gwoździe—ale była świadkiem tysiąca cichych chwil, łez, śmiechu i sekretów szeptanych wiatrowi.
Lina przyszła po raz pierwszy w dzień, gdy świat był zbyt głośny. Jej myśli były splątane, serce zbyt ciężkie. Właśnie straciła matkę—swoją kotwicę, swoje schronienie—i nic nie wydawało się realne.
Usiadła, objęła kolana i pozwoliła, by cisza ją otuliła. Ptaki śpiewały nad nią, a woda delikatnie pluskała o brzeg. Po raz pierwszy od tygodni, odetchnęła.
Ławka stała się jej schronieniem.
Każdego tygodnia wracała. Czasami z dziennikiem, czasami tylko z bólem. Pory roku mijały, ale ławka pozostawała tam, spokojna i wierna. Przyszła, gdy dostała swoją pierwszą pracę. Przyszła, gdy jej serce zostało złamane przez kogoś, kto mówił, że ją kocha, ale odszedł. Przyszła, gdy nie czuła się na miejscu nigdzie.
Pewnego wiosennego poranka, Lina znalazła kartkę wsuniętą w kąt ławki.
“Kimkolwiek jesteś, mam nadzieję, że ta ławka również ci pomaga.
Też straciłem kogoś. Przychodzę tutaj, by z nim porozmawiać.
To dziwne, jak miejsce może lepiej słuchać niż ludzie.”
– M.
Lina uśmiechnęła się przez łzy. Nie była sama.
Zostawiła swoją własną notatkę:
“Do M: Dziękuję. Też z nim tutaj rozmawiam.
Może nasze bóle siedzą obok siebie.” – L.
Z biegiem lat pojawiły się inne wiadomości. Złożone kartki, suszone kwiaty, nawet małe serce wyryte z inicjałami. Ławka stała się cichym świadkiem wielu uzdrowień.
Lina dorosła. Przeprowadziła się, zbudowała swoje życie, odzyskała radość. Ale za każdym razem, gdy wracała do tego miasta, przychodziła zobaczyć ławkę.
Pewnego dnia, ławka zniknęła.
Na jej miejscu stała nowa ławka—solidna, świeżo pomalowana, z małą tabliczką:
“Dla tych, którzy przychodzą tutaj z ciężkim sercem. Niech to miejsce otuli was delikatnie.”
Lina usiadła i poczuła, jak wiatr otacza ją jak stara przyjaciółka. Tęskniła za starą ławką, ale się uśmiechała.
Niektóre rzeczy znikają. Ale uzdrowienie, jak miłość, zawsze znajduje sposób, by pozostać.
-
36 PLN Tłumaczenie
Język francuskiTytuł: Ławka nad Jeziorem
(Wariant francuski - kanadyjski - lekki regionalny akcent)
… Była stara drewniana ławka nad jeziorem, częściowo schowana pod dużym drzewem. To nie była elegancka ławka—po prostu zużyte drewno, zardzewiałe gwoździe—ale widziała tysiące spokojnych chwil, łez, śmiechu, sekretów szeptanych na wietrze.
Lina przyszła po raz pierwszy w dzień, gdy wszystko wydawało się zbyt intensywne. Jej umysł był w nieładzie, serce przepełnione. Właśnie straciła matkę—swój dom, swoją kotwicę—i nic nie miało sensu.
Usiadła, z kolanami podciągniętymi, i pozwoliła się otulić ciszą. Ptaki śpiewały, woda w jeziorze delikatnie pluskała. Po raz pierwszy od dłuższego czasu, oddychała.
Ławka stała się jej azylem spokoju.
Wracała tam co tydzień. Czasami z dziennikiem, czasami tylko ze swoim smutkiem. Pory roku mijały, ale ławka pozostawała. Przyszła po tym, jak zdobyła swoją pierwszą pracę. Przyszła po złamanym sercu. Przyszła, gdy czuła się zagubiona.
Pewnego wiosennego poranka, Lina znalazła małą notatkę wsuniętą w kąt ławki.
“Nie ważne, kim jesteś, mam nadzieję, że ta ławka też ci pomaga.
Też straciłem kogoś. Przychodzę tutaj, by z nimi porozmawiać.
To dziwne, jak miejsce może lepiej słuchać niż ludzie.”
– M.
Lina uśmiechnęła się, z łzami w oczach. Nie była już sama.
Zostawiła notkę w zamian:
“Dla M: Dziękuję. Rozmawiam z nim tutaj też.
Może nasze bóle krzyżują się na tej ławce.” – L.
Z biegiem lat pojawiły się inne małe notki. Skrawki papieru, suszone kwiaty, wyryte serce. Ławka stała się miejscem cichego uzdrowienia dla wielu.
Lina dorosła. Przeprowadziła się, zbudowała swoje życie, odzyskała uśmiechy. Ale za każdym razem, gdy wracała do miasta, przechodziła obok ławki.
Pewnego dnia, nie było jej już tam.
Na jej miejscu stała nowa ławka—solidna, odnowiona, z małą tabliczką:
“Dla tych, którzy przychodzą tutaj z ciężkim sercem. Niech to miejsce delikatnie was pociesza.”
Lina usiadła, a wiatr musnął ją jak stara przyjaciółka. Tęskniła za starą ławką, ale uśmiechała się.
Wszystko w końcu mija. Ale miłość i uzdrowienie zawsze potrafią pozostać.
-
36 PLN Tłumaczenie
Tłumaczenie tekstówJęzyk malajski
Tytuł: Ławka nad Jeziorem
Na brzegu jeziora znajduje się stara drewniana ławka, częściowo ukryta pod gęstym drzewem. Nie jest to ładna ani schludna ławka—tylko zniszczone drewno i zardzewiałe gwoździe—ale była świadkiem tysiąca cichych chwil, łez, śmiechu i sekretów szepczonych wiatrowi.
…
Lina po raz pierwszy przyszła do tej ławki w dniu, gdy świat wydawał się zbyt głośny. Jej myśli były chaotyczne, a serce pełne. Właśnie straciła swoją matkę—jedyną osobę, przy której czuła się bezpiecznie—i wszystko wydawało się nierealne.
Usiadła, przytulając kolana, i pozwoliła ciszy objąć się. Ptaki ćwierkały nad nią, a woda jeziora delikatnie uderzała o brzeg. Po raz pierwszy od kilku tygodni pozwoliła sobie na oddech.
Ławka stała się schronieniem.
Każdego tygodnia wracała. Czasami z dziennikiem, czasami tylko z smutkiem. Pory roku się zmieniały, ale ławka pozostawała tam, spokojna i cicha. Przybyła, gdy dostała swoją pierwszą pracę. Przybyła, gdy jej serce zostało złamane przez kogoś, kto twierdził, że kocha, ale i tak odszedł. Przybyła, gdy czuła, że nie zasługuje na to, by być gdziekolwiek.
Pewnego wiosennego poranka Lina znalazła kawałek notatki w rogu ławki.
„Kimkolwiek jesteś, mam nadzieję, że ta ławka również ci pomoże.
Ja również straciłem kogoś. Siedzę tutaj i rozmawiam z nimi.
Dziwne, jak miejsce potrafi słuchać lepiej niż ludzie.”
– M.
Lina uśmiechnęła się przez łzy. Nie była sama.
Zostawiła również notatkę.
„Dla M: Dziękuję. Ja również rozmawiam z nim tutaj.
Może nasz smutek siedzi razem.” – L.
Z roku na rok pojawiało się coraz więcej notatek. Złożone kartki, suszone kwiaty, a nawet małe wyryte serca z inicjałami. Ławka stała się cichym świadkiem uzdrowienia wielu ludzi.
Lina dorastała. Przeprowadziła się do innego miasta, zbudowała życie i na nowo odkryła radość. Ale za każdym razem, gdy wracała do tego miasta, zawsze odwiedzała tę ławkę.
Pewnego dnia, ławka zniknęła.
Zamiast niej była nowa ławka—solidna, świeżo pomalowana, z małą tabliczką.
„Dla tych, którzy przychodzą tutaj z ciężkim sercem. Niech ta przestrzeń delikatnie cię otuli.”
Lina usiadła i poczuła, jak wiatr otula ją jak stary przyjaciel. Tęskniła za starą ławką, ale uśmiechnęła się.
Są rzeczy, które znikną. Ale uzdrowienie, jak miłość, zawsze pozostanie.
-
36 PLN Tłumaczenie
Język angielskiPolski
Tytuł: Ławka nad Jeziorem
Była stara, drewniana ławka nad jeziorem, półukryta pod rozłożystym drzewem. Nie była elegancka ani wypolerowana—po prostu zniszczone drewno i zardzewiałe gwoździe—ale była świadkiem tysiąca cichych chwil, łez, śmiechu i sekretów szeptanych wiatrowi.
…
Lina po raz pierwszy przyszła do ławki w dniu, gdy świat wydawał się zbyt głośny. Jej myśli były splątane, a serce zbyt pełne. Właśnie straciła matkę—swoją kotwicę, swój dom—i nic już nie wydawało się prawdziwe.
Usiadła, objęła kolana i pozwoliła, by cisza ją otuliła. Ptaki ćwierkały nad głową, a woda delikatnie uderzała o brzeg. Po raz pierwszy od tygodni pozwoliła sobie na oddech.
Ławka stała się jej sanktuarium.
Co tydzień wracała. Czasami z dziennikiem, czasami tylko z bólem. Pory roku się zmieniały, ale ławka pozostawała, stabilna i cicha. Przyszła, gdy dostała swoją pierwszą pracę. Przyszła, gdy jej serce zostało złamane przez kogoś, kto powiedział, że ją kocha, ale i tak odszedł. Przyszła, gdy czuła, że nigdzie nie pasuje.
Pewnego wiosennego poranka Lina znalazła notatkę wsuniętą w róg ławki.
„Kimkolwiek jesteś, mam nadzieję, że ta ławka też ci pomaga.
Też kogoś straciłem. Siedzę tutaj i rozmawiam z nimi.
To dziwne, jak miejsce potrafi słuchać lepiej niż ludzie czasami.”
– M.
Lina uśmiechnęła się przez łzy. Nie była sama.
Zostawiła swoją notatkę następnym razem.
„Dla M: Dziękuję. Rozmawiam z nią tutaj też.
Może nasze smutki siedzą obok siebie.” – L.
Z biegiem lat pojawiło się więcej notatek. Złożone kawałki papieru, suszone kwiaty, nawet małe wyrzeźbione serce z inicjałami. Ławka stała się cichym świadkiem uzdrowienia wielu.
Lina dorosła. Przeprowadziła się do innych miast, zbudowała życie, znowu znalazła radość. Ale za każdym razem, gdy wracała do tego miasta, odwiedzała ławkę.
Pewnego dnia ławka zniknęła.
Na jej miejscu była nowa—solidna, świeżo pomalowana, z małą tabliczką.
„Dla tych, którzy przychodzą tutaj z ciężkimi sercami. Niech ta przestrzeń otuli was delikatnie.”
Lina usiadła i poczuła, jak wiatr owija ją jak stary przyjaciel. Tęskniła za starą ławką, ale się uśmiechnęła.
Niektóre rzeczy się łamią. Ale uzdrowienie, jak miłość, zawsze znajduje sposób, by pozostać.
-
36 PLN pelukhatisendiri
Pisanie artykułówCzy kiedykolwiek…
Czujesz się jakbyś w ogóle nie istniał w swoim własnym domu?
Mówisz — nikt nie słyszy.
… Robisz — nikt nie docenia.
Płaczesz — ale sam.
To nie chodzi o to, żeby być rozpieszczanym.
Ale o to, żeby poczuć się kochanym.
Jeśli dzisiaj jesteś zmęczony…
Przytul swoje serce.
Bo czasami, to jedyne, co mamy.
#PrzytulSwojeSerce #OpowieśćKobiecegoSerca #WyznanieCichejKobiety #serce
Aktywność
| Ostatnie oferty 1 | Budżet | Dodana | Terminy | Oferta | |
|---|---|---|---|---|---|
|
Edycja tekstu.
91 PLN
|