Cel dla centrum tworzenia rodziny
Do mnie zwrócił się prywatny ośrodek medyczny, który specjalizuje się w zdrowiu reprodukcyjnym. To klinika, która pracuje z parami mającymi trudności z poczęciem. Oferują szeroki zakres usług — od IVF po prowadzenie ciąży, a także kierunek macierzyństwa zastępczego.
Na początku nie było globalnych oczekiwań ani milionowych budżetów. Średni miesięczny budżet wynosił około 350 $, czasami mogli sobie pozwolić na 500 $, ale to już był maksymalny limit. Dlatego bardzo ważne było zaplanowanie wszystkich wydatków i zbudowanie strategii, co i w jakiej kolejności robimy.
Strategia
Zanim uruchomiliśmy pierwsze ogłoszenia, zebraliśmy ogólną strategię promocji, w której jasno określiliśmy naszą grupę docelową, przykłady ofert, które będziemy wykorzystywać, analizę konkurencji itd. Od razu zaczęliśmy pracować z konkretnymi zapytaniami i tym, jak przyciągać potencjalnych klientów do naszej kliniki.
Na początek postanowiliśmy przetestować dwie oferty promocyjne, a także w dalszej kolejności włączyliśmy poszukiwanie matek zastępczych.
- Bezpłatna konsultacja reproduktologa
- Promocja na USG — 1+1=3 (trzecie w prezencie)
- Oddzielna kampania na poszukiwanie matek zastępczych
Jednak dzięki jasnej analityce i zrozumieniu, co testujemy, szybko znajdowaliśmy formaty, które naprawdę działały. Najlepiej sprawdziły się oferty promocyjne — generowały zgłoszenia po 2–3 $ stabilnie. Kampania na macierzyństwo zastępcze utrzymywała się w granicach 3–4 $ za zgłoszenie — co w tej tematyce jest bardzo dobrze.
Co testowaliśmy i jak to działało
Pierwsze kilka tygodni dużo testowaliśmy: teksty, kreacje, formaty zbierania zgłoszeń. Gdzieś kreacja „wypalała się” już po kilku dniach, gdzie indziej była wysoka cena za leada. Nie wszystkie kampanie od razu dawały dobry wynik — i to jest normalne. Na przykład w pewnych okresach cena zgłoszenia skakała powyżej 10 $ — i świadomie wyłączaliśmy te grupy.
Audytorium i geo
Pracowaliśmy głównie z dwiema grupami docelowymi: pierwsza to kobiety w wieku 20–50 lat — to szeroka grupa dla usług promocyjnych kliniki. Druga grupa to kobiety w wieku 20–35 lat — na macierzyństwo zastępcze (bo po 35 już się nie nadają).
Na początku próbowaliśmy testować węższą grupę docelową (+4 km) — wokół kliniki. Ale CPM był zbyt wysoki, a wyniki — słabe. Dlatego rozszerzyliśmy geo do +20 km, i tutaj już wyniki były lepsze.
Wyniki
Oto kluczowe liczby za okres testowania i stabilnej pracy:
- Zgłoszenia: 312
- Zgłoszenia docelowe: 253
- Cena za zgłoszenie: 2,61 $
- Budżet na reklamę: 820 $
Problem z przetwarzaniem zgłoszeń
Osobna historia — odpowiedzialność klienta.
Często przedsiębiorcy myślą: „są zgłoszenia — znaczy wszystko będzie dobrze”. Ale jeśli będą przetwarzane powoli lub bez zainteresowania — nie będzie rezultatu. W tym przypadku była właśnie taka sytuacja. Ludzie chcieli się zapisywać — ale przez powolne odpowiedzi i odpowiedzi „na odczep się” część klientów się gubiła.
Obecnie klient już szuka osobnego menedżera do szybkiego przetwarzania leadów. To kluczowy krok, po którym będzie można się skalować.
Na początku nie było globalnych oczekiwań ani milionowych budżetów. Średni miesięczny budżet wynosił około 350 $, czasami mogli sobie pozwolić na 500 $, ale to już był maksymalny limit. Dlatego bardzo ważne było zaplanowanie wszystkich wydatków i zbudowanie strategii, co i w jakiej kolejności robimy.
Strategia
Zanim uruchomiliśmy pierwsze ogłoszenia, zebraliśmy ogólną strategię promocji, w której jasno określiliśmy naszą grupę docelową, przykłady ofert, które będziemy wykorzystywać, analizę konkurencji itd. Od razu zaczęliśmy pracować z konkretnymi zapytaniami i tym, jak przyciągać potencjalnych klientów do naszej kliniki.
Na początek postanowiliśmy przetestować dwie oferty promocyjne, a także w dalszej kolejności włączyliśmy poszukiwanie matek zastępczych.
- Bezpłatna konsultacja reproduktologa
- Promocja na USG — 1+1=3 (trzecie w prezencie)
- Oddzielna kampania na poszukiwanie matek zastępczych
Jednak dzięki jasnej analityce i zrozumieniu, co testujemy, szybko znajdowaliśmy formaty, które naprawdę działały. Najlepiej sprawdziły się oferty promocyjne — generowały zgłoszenia po 2–3 $ stabilnie. Kampania na macierzyństwo zastępcze utrzymywała się w granicach 3–4 $ za zgłoszenie — co w tej tematyce jest bardzo dobrze.
Co testowaliśmy i jak to działało
Pierwsze kilka tygodni dużo testowaliśmy: teksty, kreacje, formaty zbierania zgłoszeń. Gdzieś kreacja „wypalała się” już po kilku dniach, gdzie indziej była wysoka cena za leada. Nie wszystkie kampanie od razu dawały dobry wynik — i to jest normalne. Na przykład w pewnych okresach cena zgłoszenia skakała powyżej 10 $ — i świadomie wyłączaliśmy te grupy.
Audytorium i geo
Pracowaliśmy głównie z dwiema grupami docelowymi: pierwsza to kobiety w wieku 20–50 lat — to szeroka grupa dla usług promocyjnych kliniki. Druga grupa to kobiety w wieku 20–35 lat — na macierzyństwo zastępcze (bo po 35 już się nie nadają).
Na początku próbowaliśmy testować węższą grupę docelową (+4 km) — wokół kliniki. Ale CPM był zbyt wysoki, a wyniki — słabe. Dlatego rozszerzyliśmy geo do +20 km, i tutaj już wyniki były lepsze.
Wyniki
Oto kluczowe liczby za okres testowania i stabilnej pracy:
- Zgłoszenia: 312
- Zgłoszenia docelowe: 253
- Cena za zgłoszenie: 2,61 $
- Budżet na reklamę: 820 $
Problem z przetwarzaniem zgłoszeń
Osobna historia — odpowiedzialność klienta.
Często przedsiębiorcy myślą: „są zgłoszenia — znaczy wszystko będzie dobrze”. Ale jeśli będą przetwarzane powoli lub bez zainteresowania — nie będzie rezultatu. W tym przypadku była właśnie taka sytuacja. Ludzie chcieli się zapisywać — ale przez powolne odpowiedzi i odpowiedzi „na odczep się” część klientów się gubiła.
Obecnie klient już szuka osobnego menedżera do szybkiego przetwarzania leadów. To kluczowy krok, po którym będzie można się skalować.