Wykonawca nawet nie był w stanie w pełni sprawdzić i przeczytać swój tekst po Google Translator i pozostawił ślady tłumaczenia pracą, która nie rozumie kontekstu i tłumaczy, na przykład "krabica" jako "krabica" w wypowiedzi. Myślałem, że nie pisać odwołania, ale na arbitrażu jeszcze próbował zaprzeczyć tym bezpośrednim dowodom. Trzymajcie się wtedy.
Na ekranie potwierdza się, jak przetłumaczenie zostało wykonane.
Współpraca nie jest zdecydowanie zalecana.